Belka
Poniedziałek, 19 Listopada 2018   imieniny: Elżbieta, Seweryn, Paweł
Rejestracja Witaj: Gościu, Zaloguj się
 
Belka
 

Mieszkańcy wybrali naszą wizję przyszłości - wywiad z prezydentem Pawłem Silbertem

Data publikacji: 2018-10-29, Data modyfikacji: 2018-10-30
A A AWydrukDrukuj  
 
Wywiad redakcji Puls Jaworzna z prezydentem Pawłem Silbertem. Wywiad ukazał się w ostatnim numerze gazety. Puls Jaworzna: Jest Pan zadowolony z wyniku wyborczego? Paweł Silbert: Bardzo dziękuję wszystkim mieszkańcom naszego miasta za głosy oddane na mnie i kandydatów JMM. Każdy z nich był recenzją naszej pracy. Pozytywną recenzją. Poprzednią kadencję osobiście oceniam jako trudną, ale jednak niezwykle udaną. Ale bezpośrednia weryfikacja i ocena jaworznian jest ogromnie dla mnie ważna i cenna. Trudno, żebym nie był zadowolony z wyników, skoro w tych wyborach przy wyższej frekwencji, uzyskałem zarówno ja, jak i popierająca mnie koalicja wyższe niż ostatnio poparcie. Co prawda nie zmieniło to układu sił w Radzie Miejskiej, ale taka jest uroda systemu liczenia głosów metodą D’Hondta. Tegoroczne wybory to również fantastyczni ludzie, którzy mam nadzieję na stałe zagoszczą ze swoją aktywnością i zaangażowaniem w życiu miasta. Pozytywny przekaz chyba przyniósł spodziewany efekt. Nie było momentu, w którym kampania mogła zacząć odnosić się „ostrzej” do przeciwników, którzy często grali nie fair? Od pierwszych wyborów w  2002 roku, w których debiutowało Stowarzyszenie Jaworzno Moje Miasto prowadzimy wyłącznie pozytywne kampanie, cywilizowane i kulturalne. Dlaczego tak? Dlaczego nie idziemy na łatwiznę konfrontacji w negatywnym przekazie? Bo wierzymy w mądrość i dojrzałość naszych mieszkańców, ludzi których znamy jako aktywnych, i z roku na rok coraz bardziej zaangażowanych w sprawy miasta. Oczywiście ciężko czasem zacisnąć zęby i wytrzymać kolejne kampanie oszczerstw, pomówień, a czasami nawet bezczelnych kłamstw. Ale warto być w porządku od początku do końca. Jak w słynnym “zło dobrem zwyciężaj”. Wyziera z tego dość ostry osąd tego, co robili Państwa konkurenci. To co w takim razie może Pan dziś powiedzieć o Pana kontrkandydacie Pawle Bańkowskim, jego programie i kandydatach Koalicji Obywatelskiej? Krótko mówiąc, miałki, marny, nierealistyczny program, którego nie dałoby się zrealizować ani w pięciu, ani nawet w piętnastu latach. Prowadzenie miasta to jak zarządzanie firmą, trzeba wiedzieć co się planuje i mierzyć wysoko, ale zawsze tak, by nie przeholować. Z wielkim hukiem i finansową klapą kończyły się niejedne szumne idee i projekty. Zresztą nie przypuszczam, że Paweł Bańkowski miał tak naprawdę zamiar zostać prezydentem Jaworzna. Myślę, iż raczej liczył na to, że odświeży swoją twarz przed wyborami parlamentarnymi do sejmu, bo i zapewne marzy, by znów zostać posłem. Szkoda, że z list PO i .Nowoczesnej do Rady Miasta dostaną się niektóre osoby, które zasłynęły tym, że jedyne co przeważnie wnoszą, to głosowania przeciw ważnym dla miasta uchwałom rady. W nowej radzie, po stronie opozycji znajdą się też osoby niezwykle kontrowersyjne. Dziwię się, że Paweł Bańkowski zdecydował się na współpracę z nimi. To mało budujące na przyszłość, ale chciałbym się mile zdziwić i zobaczyć w szeregach radnych z Koalicji Obywatelskiej ludzi chętnych do mądrej współpracy i rzetelnej pracy na rzecz Jaworzna i jaworznian. Od czego rozpocznie Pan realizację swojego programu wyborczego – Szczęśliwej Siódemki dla Jaworzna? Który punkt jest dla Pana szczególnie ważny? Szczęśliwa Siódemka to właśnie jest ta esencja naszego programu. Mamy spójny, kompletny plan dla Jaworzna i zawiera on wiele więcej wątków. Jeśli można je podsumować – chcemy budować miasto szczęśliwych ludzi: szczęśliwych rodzin, młodych ludzi i starszych osób. Szczęśliwe i zdrowe, tętniące życiem miasto – z takim nastawieniem szliśmy do wyborów. To co przemawiało za tym, by nam zaufać, to wiarygodność – przez lata pokazaliśmy zespołowo, że potrafimy pracować, brać odpowiedzialność za losy Jaworzna, walczyć do upadłego o korzyści w przeróżnych programach. Mamy zespół kompetentnych ludzi potrafiących rozwiązywać problemy, zadbać o finanse, o wygląd miasta, dobrą ofertę kulturalną i rekreację, o zwiększanie poziomu opieki medycznej i wiele, wiele innych ciekawych i wcale niestandardowych przedsięwzięć. Miasta trwają długo i trzeba planować ich rozwój na długie lata do przodu. I my to po prostu z naprawdę niezłym skutkiem robimy. Mieszkańcy docenili to co zrobilliśmy w przeszłości oraz wybrali przyszłość w naszym wykonaniu. Jaki plan/projekt/pomysł – z ostatniej kadencji – wymaga dokończenia? Czy jest coś szczególnie pilnego do sfinalizowania? Miasto jest przedmiotem nieustającej ewolucji. Musi się nieustannie zmieniać. Miasto jako projekt nigdy nie będzie zamknięty. Trzeba liczyć się z tym, że niektóre rozwiązania będą musiały być kontynuowane, inne zastąpione nowymi – lepszymi. Ale pozostają sprawy najwyższych priorytetów, takie palące potrzeby, które niestety czasem się rozciągają w czasie. Aktualna pozostaje konieczność wybudowania drogi odciążającej ulicę Szczakowską – obwodnicy Niedzielisk. Ważne też jest odciążenie nadmiernego ruchu pojazdów w Byczynie. Budowa estakady na drodze krajowej pozwoli w przyszłości odetchnąć mieszkańcom i poprawi bezpieczeństwo ruchu na najtrudniejszym w tej chwili skrzyżowaniu w mieście. Od początku sezonu budowlanego spróbujemy wystartować z programem „Czas na chodniki” w dzielnicach. Ta kadencja powinna  obfitować w projekty, które mocno zależą od ludzi – tak jak zawsze będziemy chcieli uzgadniać najważniejsze kwestie z mieszkańcami. Mocno postawimy na konsultacje społeczne w nowych formach: paneli obywatelskich, spotkań warsztatowych, obywatelskich kampanii społecznych. Liczę tutaj na zaangażowanie radnych i społeczników, którzy pojawili się w tej kampanii samorządowej i naprawdę jako społeczeństwo, tych ludzi nie możemy stracić z oczu. E-mobility to nadal będzie mocna karta w innowacyjności Jaworzna? Jakie przyszłościowe projekty będą realizowane w Jaworznie? Wiąże wielkie nadzieje, że ta branża będzie nie tylko wyróżnikiem miasta, ale również źródłem dochodów Jaworzna i jaworznian. Chcemy wziąć udział w wyścigu technologicznym jako aktywny gracz, by Jaworzno kojarzyło się z innowacyjnością, odwagą i kreatywnością, by miało swój ciekawy, nietuzinkowy wyróżnik. A mieszkańcy z tych wysokich technologii mają czerpać korzyści i dochody. Z nadzieją czekamy na rozstrzygnięcie konkursów dotyczących technologii mobilności przyszłości jakie toczą się w NCBiR. Niedługo zima. Zacznie się opalanie w nie zawsze zgodny z przepisami sposób. Jaka jest szansa – w tej kadencji – na sieć ciepła systemowego oraz na utworzenie w 100% miejskiego podmiotu odpowiedzialnego za wywóz śmieci? Nie ukrywałem nigdy, że walka ze smogiem za pomocą ulotek nie ma sensu. Ludziom nie trzeba uzmysławiać szkodliwości, bo doskonale o niej wiedzą. W mieście, w którym produkuje się tyle energii niemądre jest nie wykorzystanie jej do ogrzewania domów. Ale żeby osiągnąć efekt musi to być masowe. Stąd pomysł na uciepłownienie miasta i partnerstwo ze spółkami energetycznymi na doprowadzenie gazu do dzielnic. To co teraz jest symboliczne, docelowo ma stać się powszechne. Liczę bardzo na rządowy program termomodernizacji budynków. To jest uderzenie w źródło problemu, a nie w objawy. Będziemy aktywnym uczestnikiem zmian w podejściu do wykorzystywania różnych źródeł energetycznych w ogrzewaniu domostw. Jak wykorzysta Pan ten dodatkowy rok w kadencji? Czy to ułatwienie czy raczej utrudnienie w pełnieniu funkcji prezydenta miasta? We Francji kadencje są nawet sześcioletnie. Tyle, że tam burmistrz nie przejmuje się pieniędzmi – to władze krajowe mają zapewnić remonty infrastruktury, realizować projekty inwestycyjne. Uważam, że im dłuższa kadencja, tym rządzący mogą podejmować lepsze decyzje, których efekty są odłożone w czasie. Politycy zazwyczaj myślą perspektywą jednej kadencji, a to dla miast jak mgnienie okiem. Cały kraj potrzebuje dłuższej perspektywy, odejścia od rocznych, wygasających  budżetów i niestety niepokojącego ograniczania samorządności. Nie jestem jednak politykiem i mam bardzo ograniczony wpływ na polskie prawodawstwo, a korporacje samorządowe nie do końca mają wystarczające wpływy na procesy legislacyjne. I to niezależnie od tego, kto w danym momencie trzyma stery władzy w kraju. Praca dla mieszkańców poza Jaworznem czy w Jaworznie? Co z miejskim programem innowacyjności? Mitem jest, że większość jaworznian pracuje poza granicami miasta. Takie ośrodki jak Katowice, Kraków ściągają mnóstwo ludzi z całego województwa (i też spoza niego), ale w porównaniu do innych miast, większość jaworznian pracuje w mieście. Nie chcę, by na terenach strefy przemysłowej powstawały centra logistyczne, wielkie magazyny, w których ludzie będą pracować za najniższą krajową lub na zleceniach w tragicznych warunkach. Jaworznianie mają ambicje, by ich praca była wyżej wyceniana. To się dzieje, a nasze zaangażowanie w przyszłościowe projekty powoduje, że firm specjalistycznych gwarantujących wysokie wynagrodzenia powinno przybywać. Wygląda to wszystko na kolejne lata ciężkiej i wytężonej pracy. Nie spoczywa Pan na laurach? Praca tak, wyzwania tak, rozwiązywanie problemów tak, stagnacja i napawanie się sukcesami – nigdy. To nie w moim charakterze. Od zawsze mam tak, że po osiągnięciu jakiegoś celu natychmiast myślę o kolejnym, jestem typowym „zadaniowcem” i uwielbiam wyzwania. Świetnie czuję się w akcji, uwielbiam pracować z ludźmi i dla ludzi. Mam zespół świetnych osób, tak go dobieram, byśmy się znakomicie uzupełniali. Myślę tu o moich zastępcach, szefach wydziałów, jednostek i spółek. Ogromną rolę pełnią również ludzie, nasi współpracownicy, którzy dbają o cząstkowe realizacje zamierzeń, potrafią przygotować projekty, zrealizować je i rozliczyć. Są też ci, którzy dbają o rzeczową, solidną i kulturalną obsługę potrzeb mieszkańców. Moim warunkiem współpracy jest wytężona praca dla nadrzędnego celu jakim jest Jaworzno. Udowodniliśmy, że da się miasto wyciągnąć z zapaści, stagnacji. Teraz chcemy zbudować pozycję miasta – lidera, z którego wszyscy będziemy dumni. A da się to osiągnąć tylko uporczywie i konsekwentnie planując, pracując i wykorzystując nadarzające się okazje i możliwości. Mamy świetnych ludzi, popełniamy raczej niewiele błędów i czasem dopisuje nam również szczęście – to też ważne. Ale nieustannie czujemy Państwa – mieszkańców wdzięczne i również czujne spojrzenia. I tak ma być! Wywiad ukazał się w bezpłatnym tygodniku społeczno-kulturalnym Puls Jaworzna nr 40 z 25 października 2018 r.Fot. Materiały UM Jaworzno

Pełna treść wiadomości na: jaworzno.pl/?p=9912
jaworzno.pl, Źródło artykułu: jaworzno.pl
 
Komentarze
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!
Autor:
Kod z obrazka:
Puste pole z komentarzem
Puste pole z podpisem
Wyszukaj
 
Kreska
Kreska
Dodaj artykuł
Najnowsze komentarze
 
    Kreska
     
    Polecane

    DOSTAWCY-INTERNETU-W-POLSCE-NAJLEPSZY-INTERNET

     




    Brak sond
     
    Newsletter
    Bądź na bieżąco z nadchodzącymi imprezami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.
     
     

    Jaworzno - miasto na prawach powiatu w województwie śląskim, zajmujące powierzchnię 152,59 km kw.

    Atrakcje turystyczne stanowią: rezerwaty przyrody (Dolina Żabnika i Rezerwat Sasanek), sześć szlaków turystycznych pieszych (czerwony – okrężny, zielony – przelotowy międzymiejski, niebieski – północno – wschodni przelotowy miejski, żółty – siedziba PTTK o/Jaworzno oraz szlak czarny – dochodzący do źródła wody siarczanej), liczne szlaki rowerowe o łącznej długości ponad 270 km, Zalew Sosina, Rynek Główny o oryginalnym, trójkątnym kształcie, XVII - wieczna Studnia w Jeleniu, Muzeum Miasta Jaworzna, zespół willowo – parkowy z XIX wieku powszechnie znany jako Pałac w Jaworznie, a także pozostałości Centralnego Obozu Pracy.

    Główną gałąź gospodarki regionu stanowi handel detaliczny i prężnie rozwijający się okręg  przemysłowy. Na terenie miasta działa także Zakład Górniczy "Sobieski".

    Komunikację z miastem umożliwiają: autostrada A4, droga ekspresowa S1 oraz droga krajowa 79.

     

    Zgłoś uwagi - uzupełnij wszystkie pola